27 października 2020

Według badań Głównego Inspektoratu Sanitarnego do regularnego zaciągania się szkodliwymi substancjami przyznaje się aż jedna czwarta z nas. Statystyki są brutalne – co roku prawie 67 tys. palaczy umiera z powodu chorób będących następstwem tego uzależnienia. Czy można się przed nimi ustrzec, a jeśli tak – jak to zrobić?

Pięć papierosów do nadciśnienia

W skład dymu tytoniowego wchodzą 4000 substancji, z czego aż 40 ma charakter rakotwórczy. To właśnie one mogą powodować bardzo wiele dolegliwości związanych z układem oddechowym, krążenia czy przewodem pokarmowym. Niestety wielu z nas myśli, że poważne zagrożenie dla zdrowia pojawia się dopiero wtedy, gdy uzależnienie zmusza nas do sięgania po więcej niż jedną paczkę dziennie. Lekarze podkreślają jednak, że to nieprawda – już pięć wyjść na „dymka” w ciągu dnia może odbić się na naszym samopoczuciu i zdrowiu.

Każdy wypalony papieros wiąże się z natychmiastowym podniesieniem ciśnienia tętniczego. Pięć dziennie może już z kolei doprowadzić do nadciśnienia. Wiele osób nie zdaje sobie ponadto sprawy z tego, że jeżeli pierwsze, co robią rano, to zaciąganie się dymkiem, bardziej narażają się na ryzyko udaru mózgu lub zawału serca niż ci palacze, którzy robią to w ciągu dnia. Niemniej jednak palenie niezależnie od pory dnia szkodzi i powinniśmy o tym pamiętać – mówi lek. med. Bożydar Sambor z centrum diagnostycznego Affidea.

Za ten papieros…

Sięgnięcie po każdego kolejnego papierosa może prowadzić do negatywnych konsekwencji dla zdrowia, dlatego próby rzucenia nałogu nie warto odkładać. Od czego zacząć? Najlepiej od wyznaczenia konkretnej daty, od której przestajemy palić. Niektórym pomaga wzięcie w tym czasie urlopu, który uchroni od stresujących sytuacji stających się często powodem wyjścia na „dymka”.

Warto poprosić swojego lekarza o środki wspomagające złagodzenie głodu nikotynowego. Dzięki nim oraz ruchowi na świeżym powietrzu można skutecznie wychodzić z nałogu – radzi lekarz.

Kiedy będziemy rozmawiać ze specjalistą warto również zapytać o badania kontrolne, zwłaszcza te dotyczące układu oddechowego – i to niezależnie od tego, ile wypalonych paczek papierosów mamy na swoim koncie. Profilaktyka pozwala w porę zareagować na niepokojące zmiany zachodzące w organizmie i zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby bądź podjąć skuteczne leczenie.

Zajrzyj w swoje płuca

U palacza diagnostyce powinien zostać poddany przede wszystkim układ oddechowy, aby sprawdzić, w jakim stanie są składające się na niego narządy. Jakie zatem testy należy wykonać?

Raz na rok należy poddać się RTG, a jeśli myślimy o bardziej zaawansowanych testach – zrobić tomografię komputerową (TK) klatki piersiowej – mówi lek. med. Bożydar Sambor z Affidea. – Tomografia komputerowa jest obecnie najdokładniejszym badaniem, jakie możemy wykonać. Pozwala ona uzyskać szczegółowy obraz zmian, jakie zachodzą w organach wewnętrznych, a przede wszystkim właśnie w płucach. Dzięki temu badaniu możemy stwierdzić na przykład, czy u pacjenta rozwija się zapalenie płuc albo oskrzeli bądź czy ma on problemy z rozedmą płuc, a nawet zaobserwować symptomy mogące świadczyć o tym, że mamy do czynienia z nowotworem – dodaje.

Dodatkowo raz na dwa lata dobrze też wykonać spirometrię i pulsoksymetrię. To pierwsze badanie wskazuje m.in. na życiową pojemność, czyli największą ilość powietrza, którą można wydmuchać z płuc. Wyniki pokazują, czy praca tego narządu nie jest zaburzona. Pulsoksymetria sprawdza z kolei tętno oraz nasycenie krwi tlenem, co pozwala bliżej przyjrzeć się układowi krążenia oraz wydolności oddechowej.

Negatywnych konsekwencji palenia papierosów jest wiele, dlatego warto wyjść z nałogu zanim ucierpi na tym nasze zdrowie. Aby skutecznie o nie zadbać, trzeba postawić także na profilaktykę, bo to właśnie ona pozwoli na szybką reakcję na niepokojące zmiany, które mogą zachodzić w organizmie w konsekwencji kolejnych wyjść na „dymka”.

Pin It on Pinterest

Share This