3 sierpnia 2021

Leczenie kanałowe z roku na rok pozwala ratować coraz więcej zębów. Są jednak takie sytuacje, kiedy ta metoda leczenia jest bezradna. Wówczas z pomocą przychodzi implantologia. – Zawsze możemy zrobić coś, aby zadbać o komfort psychiczny i zdrowie pacjenta – podkreśla lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta, członek Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego.


W stomatologii, jak i w całej medycynie, na przestrzeni ostatnich dwóch dekad zaszły znaczne zmiany. Związane one były przede wszystkim z wprowadzeniem nowych technologii i nowatorskich metod leczenia. Swoista rewolucja nie ominęła endodoncji, czyli działu stomatologii, który zajmuje się rozpoznawaniem i leczeniem chorób miazgi zęba oraz rozpoznawaniem i leczeniem chorób tkanek okołowierzchołkowych (podstawową metodą leczenia jest tu leczenie kanałowe).  

–  Z punktu widzenia wiedzy medycznej różnica nie jest tak mocno widoczna. Jednak, kiedy spojrzymy na kwestię upowszechnienia i dostępności endodoncji, to możemy mówić o prawdziwej rewolucji. Ponadto nasi lekarze oraz firmy produkujące sprzęt medyczny, to cenieni partnerzy na świecie – mówi lek. dent. Bartłomiej Karaś, endodonta, członek m.in. Działu Badawczego Polskiego Towarzystwa Endodontycznego, a także (jako jeden z dwóch Polaków) prestiżowej organizacji Style Italiano Endodontics.

Leczenie kanałowe z roku na rok pozwala na ratowanie coraz większej liczby zębów. – Są jednak takie sytuacje, kiedy medycyna jest bezradna, a dalsze ratowanie zęba nie ma uzasadnienia w świetle aktualnej wiedzy medycznej i może przynieść pacjentowi więcej szkody niż pożytku – zwraca uwagę lek. dent. Bartłomiej Karaś.


W takich okolicznościach z pomocą przychodzi implantologia, czyli dział stomatologii, który zajmuje się zastąpieniem zęba implantem.

– Zawsze możemy zrobić coś, aby zadbać o komfort psychiczny i zdrowie pacjenta. W przypadku braku zęba – implant jest najlepszą próbą jego odtworzenia, jaką dziś znamy. Celem zabiegu implantologicznego jest nie tylko to, abyśmy znów mieli ząb do gryzienia, ale także, aby miał on swoją estetykę, która niewątpliwie wpływa na nasze samopoczucie – zwraca uwagę dr. n. med. Mariusz Szyba, specjalista chirurgii stomatologicznej, absolwent Uniwersytetu w Nowym Jorku w zakresie implantologii i regeneracji kości.

Okoliczności, w których z pomocą przychodzi implantologia, jest co najmniej kilka. 


– Jedną z najczęstszych przyczyn, kiedy konieczna jest wymiana zęba na implant, to  ta, kiedy chory ząb ponownie poddawany jest leczeniu kanałowemu, a założenie kolejnej odbudowy, korony czy licówki – mając na uwadze ograniczoną wytrzymałość każdego zęba – nie jest możliwe – mówi specjalista chirurgii stomatologicznej. 

Niebezpieczna dla naszych zębów jest także sytuacja, kiedy oprócz stanu zapalnego wywołanego martwicą, dochodzi również do paradontozy, czyli choroby dziąseł, która może przekształcić się w chorobę kości.

– Zdarza się, że jeżeli te dwa czynniki, czyli martwica zęba i choroba dziąseł, wystąpią jednocześnie, a stopień utrzymania zęba w kości może być za słaby, aby mógł zostać on poddany skutecznemu leczeniu. Dzieje się tak nawet wówczas, kiedy na pierwszy rzut oka ząb wygląda dobrze, a ubytek wypełniony jest tylko małą plombą. Pamiętajmy, że przy ocenie stanu zęba bierzemy pod uwagę nie tylko jego wygląd zewnętrzny, ale także ilość tkanek twardych – mówi dr n. med. Mariusz Szyba.

Implant jest także ratunkiem dla pacjenta, u którego dochodzi do pęknięcia zęba

– Może się tak zdarzyć zarówno w przypadku zębów leczonych kanałowo, jak i tych, które nie zostały poddane tego typu terapii. Wówczas jedną z przyczyn pękania zębów może być bruksizm, czyli nieświadome tarcie zębami żuchwy o zęby szczęki i zgrzytanie nimi. Kolejnym powodem są wady ortodontyczne, które mogą doprowadzić do przeciążenia jednego, dwóch zębów – wylicza dr n. med. Mariusz Szyba. – W momencie pęknięcia zęba, leczenie kanałowe i odbudowa koroną niestety nie wystarczą. Dla dobra pacjenta ząb musi zostać usunięty i najlepiej zamieniony na implant – dodaje specjalista.

Inny przypadek to ten, w którym dochodzi do odpadnięcia jednej ze ścian, a wypełnienie jest bezskuteczne.
 – Zdarza się, że ząb był leczony kanałowo, a pacjent zakończył leczenie na etapie zamknięcia zęba plombą i mimo rekomendacji lekarzy, aby wykonać koronę, ta korona nie została założona. To wcale nie są takie rzadkie przypadki. W rezultacie istnieje spore ryzyko, że może dojść do odpadnięcia jednej ze ścian pod poziomem dziąsła. W takich sytuacjach zazwyczaj nie ma możliwości odbudowy zęba. Należy ostatecznie go usunąć i zamienić na implant – mówi dr n. med. Mariusz Szyba.

Do utraty zębów bardzo często dochodzi na skutek wypadków komunikacyjnych na rowerze lub jeździe hulajnogą, czy podczas gry w tenisa.

– Część z tych zębów możemy leczyć kanałowo, a następnie nadbudować koroną. Bywa i tak, że ząb na tyle mocno popękał, że tego typu leczenie może być niewystarczające albo jest już zbyt późno, żeby je wykonać. Wówczas rozwiązaniem również jest implantacja – mówi dr. n. med. Mariusz Szyba.

Implant to w końcu alternatywa dla pacjentów, którzy przez lata nosili most protetyczny z porcelany.
– Zdarza się, że po kilkunastu latach noszenia takiego mostu dochodzi do dolegliwości bólowych. Po zdjęciu mostu okazuje się, że zęby mają zbyt dużo próchnicy, aby je wyleczyć. Wówczas z pomocą także przychodzi implantologia – mówi dr. n. med. Mariusz Szyba.

Pin It on Pinterest

Share This