15 listopada 2019

Amatorzy wypraw po leśne skarby mają nadzieję na udany sezon. Jednak to, czy będzie udany zależy także od nas samych!!! – Zawsze powinniśmy się kierować żelazną zasadą: zbieramy tylko takie grzyby, które znamy, a kupujemy wyłącznie te oznaczone specjalnym atestem. Jedna pomyłka może mieć tragiczny finał! – ostrzegają specjaliści.

Grzybiarze ostrzą noże i szykują koszyki! Po ostatnich opadach deszczu i utrzymującej się wysokiej temperaturze, w lasach pojawiły się pachnące kapelusze: prawdziwki, podgrzybki, kozaki, kurki, kanie… Nie masz pewności, nie zbieraj!

Grzyby w polskiej kuchni goszczą od wieków i zyskują coraz to nowych amatorów zbierania. Przeczesywanie lasów to dla jednych tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie (starsi dzielą się wiedzą z młodszymi), dla innych to nowa przygoda! I to właśnie oni powinni szczególnie uważać.

– Idąc z koszykiem do lasu koniecznie trzeba wiedzieć, które grzyby można zbierać, a jakich nie wolno ruszać! Jeśli nie mamy takiej pewności, lepiej w ogóle nie wybierać się na grzybobranie! – podkreślają lekarze PPOZ.

Dlaczego grzyby są takie groźne?

Grzyby wywołują kilka rodzajów zatruć.

Cytotoksyczne prowadzą do uszkodzeń komórek narządów wewnętrznych, a w przypadku spożycia muchomora sromotnikowego do skazy krwotocznej i hemolizy krwi. Takie same objawy występują także po spożyciu muchomora wiosennego i jadowitego (od 8 – 14 godzin),  piestrzenicy kasztanowatej (od 5 –8 godzin), czy zasłonka rudego (od 3 – 14 dni). Bardzo często spożycie tych grzybów kończy się śmiercią.

Zatrucia neurotoksyczne mają natomiast ujemny wpływ na układ nerwowy człowieka. Powodują zwolnienie akcji serca, spadek tętna, zaburzenia oddychania, uczucia gorąca, silny ślinotok, albo podniecenie nerwowe, napady szału, halucynacje, przyspieszenie akcji serca.

Ostatnim rodzajem zatruć są zatrucia gastryczne, które charakteryzują się objawami ostrych nieżytów żołądkowo- jelitowych. Te zaczynają się nagle po 3-5 godzin po zjedzeniu grzybów i przebiegają burzliwie wraz z nudnościami, wymiotami, bólami brzucha i biegunką. Mogą pojawić się też objawy odwodnienia. Choroba ustępuje zwykle w ciągu 24 godzin. Na szczęście – w tym przypadku nie dochodzi do uszkodzenia wątroby!

Pierwsza pomoc i leczenie

  • Pierwsza pomoc przy zatruciu polega na: sprowokowaniu wymiotów, zabezpieczeniu wymiocin, kału, moczu i resztek potrawy grzybowej do badania MYKOLOGICZNEGO (od czego zależy dalsze postępowanie lecznicze) oraz natychmiastowym wezwaniu pogotowia lub udaniu się do szpitala. Osobie z objawami zatrucia nie należy podawać mleka i alkoholu, ponieważ płyny te przyśpieszają przenikanie toksyn do krwiobiegu.

Leczenie polega na: płukaniu żołądka oraz podaniu dużej ilości węgla aktywowanego, który dobrze wiąże trucizny grzybowe. Poza tym prowadzone jest leczenie objawowe wyrównujące niedobory płynowo-elektrolitowe. Niezbędne jest także ustalenie toksyczności grzyba oraz monitorowanie czynności wątroby, polegające na badaniu  poziomu aktywności enzymów wątrobowych [ALT, stężenia bilirubiny]) oraz krzepliwości krwi (INR).

Hospitalizacja w przypadku zatruć grzybami może trwać od kilku do kilkunastu tygodni, a badaniu i leczeniu powinny się poddać wszystkie osoby, które jadły tę samą potrawę.

W najcięższych zatruciach dochodzi do piorunującego zapalenia wątroby, które przebiega z żółtaczką, skazą krwotoczną, a kończy się niewydolnością wielonarządową, śpiączką i śmiercią. W przypadku sromotnikowego już niewielka porcja może być śmiertelna. Nierzadko jedynym ratunkiem jest przeszczep wątroby.

Które grzyby są mylone najczęściej?

Niektóre grzyby jadalne i trujące są do siebie łudząco podobne. Najczęściej mylone są: gołąbek zielonawy, gąska zielonka i czubajka kania (jadalne) z muchomorem sromotnikowym (trujący), pieczarka (jadalna) z muchomorem wiosennym i muchomorem jadowitym (trujące), smardz (jadalny) z piestrzenicą kasztanowatą (trująca), zasłoniaki, skórzaki (jadalne) z zasłonakiem rudym (trujący), majówka wiosenna (jadalna) ze strzępiakiem ceglastym (trujący), borowik szlachetny (jadalny) z goryczakiem żółciowym (trujący).

Złote rady

– Aby grzybobranie było bezpieczne, należy zbierać dojrzałe grzyby (ale nie stare, w których zachodzą przemiany związków chemicznych i tworzą się substancje toksyczne, mogące wywołać objawy zatrucia), z wykształconymi charakterystycznymi cechami pozwalającymi rozpoznać gatunek (zabarwienie, pory lub blaszki, obecność pierścienia i pochwy). Wystrzegajmy się zbierania młodych owocników. Grzyb, który dopiero wyrasta, nie jest jeszcze dobrze wykształcony i łatwo można pomylić jadalnego z trującym – przypominają lekarze PPOZ. 

Wszystkie gatunki śmiertelnie trujące mają blaszki pod kapeluszem (wśród nich są trujące muchomory, i to niekoniecznie tylko czerwone). W razie jakichkolwiek wątpliwości należy porównać znaleziony okaz z opisem w atlasie grzybów, który warto mieć przy sobie. Grzyby zbieramy w całości i wrzucamy do przewiewnego koszyka (nie foliówki, czy plastikowego wiadra, gdzie szybciej dochodzi do zapleśnienia i zepsucia). Po powrocie do domu grzyby szybko oczyszczamy, segregujemy i pozostawiamy w suchym, przewiewnym miejscu. Nie należy spożywać grzybów na noc, bo są ciężkostrawne. Lekarze odradzają spożywanie ich przez kobiety w ciąży i matki karmiące, dzieci, osoby starsze oraz osoby z zaburzeniami pracy przewodu pokarmowego.

Ostrożność należy także zachować podczas kupowania grzybów. Grzyby świeże, zbierane w warunkach naturalnych, mogą być wprowadzone do obrotu tylko i wyłącznie w sklepach i na targowiskach, zatrudniających klasyfikatorów, czyli osoby posiadające uprawnienia do oceny grzyba i wydawania odpowiedniego dokumentu, czyli atestu.

Pin It on Pinterest

Share This